Amiens (Wampir: Mroczne Wieki)

Świat: Wampir: Mroczne Wieki
Organizator: Michał ?Kowal" Kowalkowski
Kontakt i zgłaszanie postaci: kenny.tomek@gmail.com

"Wieśniacy już z daleka zobaczyli słupy dymu unoszące się zza gór na południu. Słyszeli o angielskim ataku, ale nie myśleli, że wojska dojdą tu tak szybko, ani że w ogóle dojdą tak daleko, prawie pod samą stolicę Amiens.

Teraz w duchu przeklinali Boga, za to że sprowadza na nich takie nieszczęście. Co światlejsi mieszkańcy wsi Montdidier wiedzieli, że to nie Bóg sprowadza na nich takie nieszczęście, a że o ziemie idzie i o prawa jakie do nich rości sobie pan Amiens -- Raoul de Coucy. Mówi się, że był na tyle zuchwały by Anglikom podać się za pana ziem Vexin. Król ich tak się zeźlił, że wojska od razu wysłać kazał, a wszystkim wiadomo, że de Coucy, w niełasce króla Francji jest, ponadto Filip II August do III krucjaty się szykuje i jego pomocy nie ma co oczekiwać.

Na domiar złego, podobno, że Baldwin V z Hainaut, co poddanym cesarza niemieckiego jest, przypomniał sobie o terenach co w wraz z wsią Péronne zabrane mu zostały. Drużynę, jakoby dyplomatyczną na te ziemi posyła, a ludzie mówią że to zbrojni z Hainautu ciągną. Nie dziwota, że wojska ze stolicy we dwóch wsiach siedzą.

Mieszkańcy Montdidier wiedzieli, że że złe to czasy idą...

Problemy te dotyczyły także innych mieszkańców prowincji Amiens, tych żyjących w cieniu ludzi. W świecie Kainitów wrzało. Książę Louis Royen z klanu Lasombra, co w stolicy Amiens włada, przez wampiry zamieszkujące jego domenę został zaatakowany. Zarzuca mu się, że przez swoją nieudolność do tej sytuacji dopuścił, że władcy ludzkiego nie kontroluje.

Książę który znalazł się pod taką presją, osobiście postanowił sprawę załatwić i do wsi Montdidier wraz ze świtą postanowił się udać. Za wielką polityką zawsze stoi polityka prowadzona w mroku. Wie, że niemiecki korpus wysłany jest do niego, ponieważ dowodzi nim młody Ventrue, może rzeczywiście są po to by paktować. Książę myśli, że dzięki swoim zdolnościom może i atak angielski zawróci, ale i do walki jest gotowy. W tym kierunku poczynił już starania i tako jego stwórca oddział templariuszy mu posłał.

Louis jednak wie, że wojna jest nie obliczalna, a wampirzy poddani z łatwością oddają się pod władanie nowych władców, jeśli jest taka potrzeba."