Wiedźmin: droga, z której się nie wraca

Świat:Świat wiedźmiński z elementami mechaniki orkonowej
Organizatorzy:Edain, TomaK, Vergh
Kontakt i zgłaszanie postaci:

Po postacie będzie można zgłaszać się gdzieś na początku maja

Trambor nie jest skrzywdzone przez wojnę. Życie toczy się tu, nieopodal stolicy, spokojnie i normalnie. Ot, jeno kilka kobiet owdowiało, narobiło się tez kilka sierot. Po wojnie, ci którzy przeżyli, wrócili z łupami do domów i poświęcili się pracy. Nawet lokalne grupy elfów zamieszkujące okoliczne lasy niezbyt zawadzają życiu wioski.
Wójt może spokojnie zajmować się sprawami organizacyjnymi - zbliżają się bowiem wybory, a on walczy o reelekcję. Nadto wioska posiada oddział wojów, a i umocnienia do lichych nie należą. W karczmach leją dobre piwo i podają zdrowe posiłki. Ludzie bawią się, korzystając z pełni życia.
Jak to jednak bywa, sielankę tą psują problemy. Bowiem nawet w lokalnych społecznościach wybuchają konflikty,które ukazują złe ludzkie cechy. Tak więc stara zielarka, z usług której lud korzysta od dawien dawna, oskarżona zostaje o kontakty z magikami i nekromancję, edyktem królewskim na tych ziemiach zakazaną. Kapłan, młody zapaleniec, podjął się przesłuchania owej staruszki. Jakby tego było mało, elfy zaczynają kraść owoce i warzywa oraz niszczyć pola uprawne. Zniknęło też kilka sztuk bydła, choć to i tak nic, w porównaniu z tym, że kilkoro ludzi zaginęło bez śladu. Nawet poważany krasnoludzki kowal nie czuje się bezpiecznie, słysząc pogłosy o pogromach w Novigradzie. Sołtys z radą postanowili więc wyprać brudy u siebie, nie mieszając do tego ani lokalnych diuków, ani też wojsk. Wypatrują więc jakiegoś zbawcy, który rozwiąże problemy społeczności. Nie jest to na rękę niektórym arystokratom, którzy chętnie pozbawiliby władzy sołtysa. Co z tego będzie ? Obaczym wkrótce, tymczasem słonko nadal świeci, a księżyc przypomina o kolejnym zakończonym dniu życia.