Podsumowanie 2005
? I widzicie, panocku, jako wtedy weszlimy do łorczej jaskini, a tam magusy. Pomyślałbyś, że magusy w łorczej jaskini bydo sztuki swoje łodprawiać? Nie pomyślałbyś, nikt by nie pomyślał. Co? Po co my się pchali do jaskini? A, bo widzisz, panocku, w mieście deszcz ognia spadł, co tylko się ruszało, z miasta wybiegło i po schronienie do łorków polazło. Wszystko, nawet gwardia, zabrała dupe w troki i pognała. Ale trza im przyznać, że ostatni biegli, a i wrota do miasta zawarli. A, no i te magusy. Biegali jak koty z pęcherzem na około miasta i szukali jakiś miejsców specyjalnych, jakichś dziwów, cusik krzyczeli dokoła o jakichś rytuałach. Ech, panocku, te magi to jakieś szalone som. W gardle mi zaschło od tego gadania? O, panocku, dziękuję, ten dzban piwa pozwoli na dalsze opowieści. A wiesz panocku, że w tej karczmie znaleźli mięso cłowiece w kiełbasie? To była awantura. Posłuchaj jeno?
***
Ostrogród stał się w ostatnim czasie sceną niezwykłych zdarzeń. Na terenie Prowincji Ostrogrodzkiej rozegrała się walka między siłami ciemności i śmierci, a mieszkańcami Ostrogrodu i Osady.
W mieście początkowo władzę sprawowała Rada Tymczasowa Ostrogrodu. Król Korwin, rozkazem do niej przysłanym, nakazał włączenie w jej skład jeszcze jednego radnego, setnika Virtana Rainera. I może dobrze się stało, gdyż szybko okazało się, że jeden z radnych, kowal Aleister, jest opętany przez demona. Inny radny zaś, mistrz Erwin Mandragore, odwrócił się od spraw ziemskich, zdradził wartości Rady, jak i Akademii Magicznej, zaczął przestawać z nekromantami, a i opętanemu Aleisterowi pomagał w wezwaniu demona. Zostały więc w Radzie tylko cztery osoby. Szkoda, że zginął kowal, bo był on największym przeciwnikiem paktowania z Cesarstwem; może wiedział, jak szkodliwe są pakty? Reszta Rady mniej lub bardziej poważnie zaczęła dumać nad poddaniem Ostrogrodu Cesarstwu, po usłyszeniu wieści o porażce króla Korwina w bitwie o Wolne Miasto.
Również Arcyinkwizytor, Gilbert Moivre, jeszcze przed śmiercią opowiadał się za poddaniem Ostrogrodu. Po śmierci zaś powstał jako martwy i przeszedł na służbę Czarnego Wzgórza, o którym mówiono, że władają nim przez Cesarza przysłane istoty. A koniec końców, po zabiciu boga Azraela, przy próbie przedostania się do Drzewa i zabicia tego boga również, został połączony w jedno z Włócznią Jasności i przestał istnieć. Najważniejszym politycznie efektem śmierci Gilberta Moivre, Arcyinkwizytora państwa Korwina, było rozwiązanie Inkwizycji na terenach Marchii Północnej. Uczynił to, podobno na skutek doniesień od szpiega z Ostrogrodu, namiestnik Korwina na Marchię Północną, generał Robert La Salle. Zresztą, żadnego inkwizytora nie było już wtedy w Ostrogrodzie.
Odszedł bóg Azrael zniszczony Włócznią Jasności, a w chwili jego zniszczenia na całą krainę spadł ognisty deszcz, raniąc ludzi, niszcząc domy i paląc dobytek. Ludność Ostrogrodu w panice opuściła miasto, szukając schronienia w orczej Jaskini Przodków. Po powrocie okazało się, że wszystkie bogatsze kamienice, a także posterunek gwardii, zostały obrabowane z kosztowności i złota. Nikt nie podejrzewał w tym raczej boskiej interwencji, ale nikt nie został złapany.
Samo miasto zostało częściowo zniszczone. Było to skutkiem napaści ze strony nieumarłych z Czarnego Wzgórza na opuszczony gród. Usiłowali oni też spalić Ostrogrodzką Akademię Magiczną; tak przynajmniej uznano. Wracający z Jaskini mieszkańcy zastali miasto splądrowane i częściowo spalone. Nikt nie wiedział, kto sprawuje władzę ? Rada Tymczasowa w całości, czy też setnik Rainer. Ktokolwiek by to był, szeptano wszędzie, że rządzący miastem innej możliwości nie widzą, jak tylko poddać Ostrogród na możliwie korzystnych warunkach siłom Cesarstwa, kiedy te nadejdą.
Magom udało się zakotwiczyć kilka szkół magii. Magię Czystego Lasu w elfiej Enklawie, magię Prawdy i Poznania w Jaskini Przodków, magię Czarną na Czarnym Wzgórzu. Skutkiem tego magia przestała uciekać w okolicy Ostrogrodu ze świata śmiertelnych, a magowie zachowali moc. Szkoły niezwiązane są nieco słabsze, niż były dotychczas, jednak w przypadku szkół związanych magowie nie odczuwają różnicy w mocy i używaniu magii. Z odprawionymi rytuałami wiązały się jednak ofiary ? kilkoro magów, w tym opiekunka Enklawy, Pani Elen, bezpowrotnie utraciło swój magiczny talent; wielu padło z wyczerpania, a w czasie wiązania magii Czarnej śmierć poniosła Pani Rektor, Thinuviel.
Akademia Magiczna została częściowo spalona; na szczęście ocalił ją deszcz, który stłumił pożar. Ocalały najważniejsze zbiory magicznych ingrediencji i cała, bezpiecznie umieszczona w podziemiach, biblioteka. Zniszczeniu uległa jednak większość sal wykładowych, pracowni i laboratoriów.
Elfia Enklawa, w której przeprowadzony był rytuał związania magii Czystego Lasu, uległa zniszczeniu. Przestała być już dla elfów miejscem, w którym czuć się mogą jak w domu, jak w lesie Minhiriath. Miejsce, w którym była Elfia Enklawa, jest teraz po prostu jednym z miejsc mocy ? nie ma tam już nic elfiego. Opiekunka Enklawy, Pani Elen, została poproszona przez wysłanniczkę Minhiriath, panią H?Azarin, o udanie się wraz z nią do elfiego lasu. Szerzą się plotki, że było to spowodowane oskarżeniami o zdradę stanu. Elfia Enklawa przestała również istnieć jako miejsce przebywania oficjalnych przedstawicieli Minhiriath w Ostrogrodzie. Po wyjeździe Pani Elen niemal wszystkie elfy opuściły teren byłej Enklawy. Młode Drzewo, zasadzone tam przed dwoma laty rośnie w siłę i niechętnie patrzy na elfy. Czerpie teraz moc prosto ze źródła, będącego w jego bezpośrednim pobliżu. I staje się coraz bardziej potężne.
Nie tak potężne jednak, jak Drzewo w Lesie, prawdziwy Władca Lasu i bóstwo w jednym. Nadal zamieszkują je też duchy totemiczne, czczone przez orki. Jednak faerie udało się doprowadzić do tego, by ciemna, demoniczna strona Drzewa została wygnana. Drzewo jest teraz oczyszczone, co jednak nie oznacza, że dobre. Opiekuje się głównie Lasem i jego mieszkańcami. Sami zaś mieszkańcy mają się coraz lepiej. Osada kwitnie i rozwija się, a leśny lud rośnie w siłę. Jest syty, szczęśliwy, żyje dostatnio, między innymi za sprawą handlu, prowadzonego ze światem zewnętrznym za pośrednictwem orków. Handel ludzkim mięsem został bezwarunkowo i zdecydowanie ukrócony przez Króla i Królową Lasu.
Para Królewska spodziewa się potomka; Królowa nosi pod sercem przyszłą Królową Lasu, której ponoć przepowiedziano, że będzie wiedźmą.
W bohaterskiej obronie Drzewa przed nieumarłymi zginęły trzy wiedźmy i kilku spośród wojowników Drzewa. Poległa też część pomagających im gwardzistów z Ostrogrodu, a elfy i inni przypadkowi bohaterowie też nie wyszli bez szwanku. Jednak można przypuszczać, że przez ten fakt stosunki Ostrogrodu z Osadą uległy ociepleniu. Królowa Lasu sprzedała już oficjalnie komendantowi gwardii drewno, mające posłużyć jako budulec do napraw w Ostrogrodzie. Druidzi, którym udało się zawiązać krąg druidyczny, składają obecnie mniej ofiar z ludzi, a więcej przy Drzewie odprawiają tańców i śpiewów, co podobno jest wpływem faerie.
Orkom udało się zawrzeć kilka bardzo korzystnych kontraktów - ostrogrodzcy kupcy nadal nie mogą wyjść z podziwu i zgrzytają zębami z zazdrości.
Czarne Wzgórze na razie opustoszało. W dzień można przechodzić przez bród i podchodzić w jego okolice, jednak w nocy? jeszcze nie znalazł się śmiałek, który by tego dokonał.
***
... I jo ich wtedy przytrzymoł, i krzycze: ?A gdzie wy, łajzy, leziecie?? A oni mi, - hyk - że bronić Drzewa przed nieumarłymi. Jo wam dam, pomyślałem, psubraty, w tyłek ? hyk - kopane, do pracy, odbudowywać miasto, dom rodzinny, piekarnię naszą, a nie po lasach się wałęsać. Sprołech im ? hyk - tyłki i odechciało im się leźć do lasów. Choć ten las wcale nie aż taki zły, panocku, nie aż taki? A powiedzcie mi panocku, cemuż wy takie łapska chude macie, cemuż piwa nie ? hyk ? pijecie? Chorzyście? Może wam aptekarza?co wy... grrgh, rrgh, argh.
Odszedłem. Nikt nie zauważy jeszcze przez dobrych kilka minut, że mój współbiesiadnik leży martwy na stole. Nie było prosto dostać się do Ostrogrodu, więc nie miałem ochoty niweczyć tej szansy cudzym wścibstwem. Na szczęście moje zbyt chude ciało i czerwone oczy nie zwrócą uwagi żadnego inkwizytora. Inkwizycja przestała istnieć. Ostrogród sam wydłubał sobie oko. Ale już niedługo Cesarz przyjdzie tu razem ze swą armią i ze swoimi ?oczami?. Informacje zdobyte. Meldunek gotowy. Teraz tylko przekroczyć bród i do Cesarstwa. Na wschód. Zawsze na wschód...